Maszyny budowlane i serwis - można lepiej i taniej

Najlepszy samochód serwisowy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Hubert Białacki

Jaki jest najlepszy samochód serwisowy? Odpowiedź na takie pytanie właściwie nie jest możliwa, bo nie ma idealnego rozwiązania pasującego do wszystkich okoliczności. Można jednak postąpić jak Bill Gates lub Steve Jobs. Żaden z nich niczego nowego sam nie odkrył, jednak odnieśli niebywałe sukcesy. Stało się tak, bo wykorzystali istniejące wcześniej rozwiązania i genialnie połączyli je w całość. Taką drogę wybrał mój zespół, gdy kilkanaście lat temu postanowiliśmy stworzyć najlepszy serwis maszyn budowlanych. Do tego był niezbędny projekt uniwersalnego samochodu serwisowego. Wykorzystując doświadczenie kilku mechaników i kierowników serwisu sformułowaliśmy podstawowe wymagania, jakie powinien spełniać taki warsztat mobilny. Opublikowałem je na tym blogu w jednym z pierwszych artykułów p.t. Jaki samochód będzie najlepszy dla twoich serwisantów?.

Bardzo długa jest droga od zdefiniowania wymagań do realizacji zabudowy warsztatu mobilnego i jej wyposażenia w kilkaset narzędzi uniwersalnych i specjalnych. Potem nie wolno przestać słuchać opinii ich użytkowników – produkt musi się rozwijać i dostosowywać do zmieniających się warunków. Na początku XXI wieku nasz serwis maszyn budowlanych dysponował najlepszymi w branży – moim zdaniem nie tylko w kraju – samochodami serwisowymi.

Przypominam to dzisiaj, bo właśnie odszedł na zawsze człowiek, który przez wiele lat projektował i nadzorował budowę warsztatów mobilnych serwisu maszyn budowlanych Volvo. Stworzył kilka kolejnych wersji uwzględniając uwagi najbardziej wymagających serwisantów. Zbudował również „pogotowie olejowe”, czyli samochód specjalnie dostosowany do wykonywania w polu okresowej obsługi technicznej wszystkich serwisowanych przez nas maszyn. Obserwował rozwój dostawców zabudów i zmuszał ich do perfekcyjnej realizacji jego projektów, włącznie z ułożeniem każdego narzędzia w odpowiedniej szufladzie. Hubert przestał być potrzebny serwisowi Volvo w końcu 2013 roku, ale zbudowane przez niego samochody są ciągle wzorem dla branży.

Nie wiem, czy Hubert Białacki, widoczny na zdjęciu, uważał zaprojektowanie najlepszych samochodów serwisowych za największe dzieło swojego życia. Wielokrotnie jednak widziałem w jego oczach dumę, gdy któryś z dostawców zabudów realizował jego idee dla innego klienta (nie chroniliśmy tego zastrzeżeniami patentowymi). To było tylko jedno z jego zajęć, tak bardzo ważnych dla rozwoju naszego serwisu. W swoim zawodowym życiu był przecież operatorem równiarki, mechanikiem, inżynierem serwisu, diagnostą. Zorganizował profesjonalny system szkolenia mechaników serwisu i pomagał im oraz użytkownikom maszyn w rozwiązywaniu najtrudniejszych problemów technicznych.

Chciałbym, żeby mechanik dobrego serwisu polowego maszyn budowlanych w  Polsce pamiętał, komu najbardziej zawdzięcza – jeśli jego szef kupił prawdziwy warsztat mobilny – że między innymi:

  • jest to nowoczesny i niezawodny samochód o ładowności 3,5 tony, a nie Star 660 z wyposażeniem wojskowym lub Żuk z plandeką
  • podłoga przedziału roboczego nie jest zbyt wysoko, więc kilkudziesięciokrotne w ciągu dnia wejście do warsztatu po narzędzia nie kształtuje mu niepotrzebnej muskulatury nóg
  • po długim dojeździe do maszyny ma energię i ochotę na rozpoczęcie pracy w nieznośnym upale lub na mrozie, bo samochód jest wyposażony w klimatyzację kabiny kierowcy i niezależne ogrzewanie przedziału roboczego, gdzie w czasie przerwy można się ogrzać i zjeść śniadanie
  • dzięki odpowiedniej wysokości sufitu przedziału roboczego może wykonać niektóre precyzyjne czynności w pozycji stojącej, pod dachem, będąc osłoniętym od wiatru
  • w mobilnym warsztacie są narzędzia potrzebne do wykonania w polu wszystkich czynności okresowej obsługi technicznej serwisowanych maszyn, przy zapewnieniu najwyższej czystości wlewanych olejów
  • w samochodzie są najwyższej jakości profesjonalne narzędzia uniwersalne i specjalne, dzięki którym można zdiagnozować usterkę i wykonać prawie każdą naprawę maszyny bez przywożenia jej do warsztatu stacjonarnego
  • wszystkie narzędzia są zawsze w wyznaczonym, dobrze przemyślanym miejscu. Nie musi tracić czasu na poszukiwania narzędzi, a po skończonej pracy natychmiast zauważy brak niektórych z nich
  • przewożone części zamienne i materiały potrzebne do naprawy są bezpiecznie schowane na regałach i w szafkach
  • gdy praca kończy się wieczorem lub w nocy, w samochodzie ma wyciszony agregat prądotwórczy o mocy wystarczającej do oświetlenia miejsca pracy oraz zasilania najpotrzebniejszych elektronarzędzi
  • do nalewania olejów używa pneumatycznych nalewaków zasilanych ze sprężarki o wydajności odpowiedniej również do zasilania udarowych kluczy pneumatycznych
  • podłoga i ściany warsztatu mobilnego dają się łatwo utrzymać w czystości.

Zaprojektowanie mobilnego warsztatu, który najlepiej spełnia przedstawione wymagania jest sztuką. To wie każdy menedżer firmy uczącej się. Nie ma szkoły, w której uczą tej sztuki, nie wykona dobrze takiego projektu przypadkowy specjalista. Musiałby mieć talent, wiedzę i własne doświadczenie serwisowe. Zrozumiesz to, gdy przejrzysz choćby tylko listę wyposażenia wyposażenia jednej z wersji warsztatu mobilnego zaprojektowanego przez Huberta Białackiego, która jest w tym pliku:

Lista-wyposażenia-warsztatu-mobilnego-4blog.pdf (51 pobrań)

 

Każda pozycja na liście musi być tak umieszczona w pojeździe, żeby do najczęściej używanych narzędzi był najłatwiejszy dostęp. Ponadto każdy przedmiot ma swoją masę – trzeba je rozmieścić w sposób uwzględniający równomierne obciążenie pojazdu. Zestawy narzędzi muszą obejmować wymiary niezbędne dla serwisowanych modeli maszyn. Aby narzędzie do czegoś się przydało musi być odpowiedniej jakości – trzeba wybrać najlepszego producenta, a następnie znaleźć dostawcę, który dostarczy narzędzie w wymaganym czasie, z odpowiednią gwarancją i po rozsądnej cenie.

TEMPUS FUGIT

Podziel się swoimi doświadczeniami na ten temat - skomentuj wpis w formularzu poniżej. Aby wysłać komentarz musisz podać swój adres e-mail, który nie będzie upubliczniony.
Jeśli chcesz być informowany o nowych komentarzach do tego wpisu, to zaznacz pole pod formularzem.

Komentarze

  1. Przemysław Białacki :

    Panie Ryszardzie,
    chciałbym publicznie podziękować za to świadectwo o moim Tacie. W tym trudnym czasie otrzymujemy wsparcie od wielu osób, ale ten wpis jest absolutnie wyjątkowy i sprawia, że po prostu jest nam lżej.
    Również nie wiem, co Hubert uważał za dzieło swojego życia, ale z pewnością cały ten czas spędzony w Volvo MBP – dwanaście lat – był dla niego udanym okresem, myślę, że najlepszym w życiu zawodowym. A to wszystko w dużej mierze dzięki temu, że na swojej drodze spotkał Przełożonych, takich jak Pan.
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego na nadchodzące Święta.

Skomentuj

*

Proszę podać wynik: * Limit czasu ważności CAPTCHA wyczerpany. Załaduj nowy test CAPTCHA.